• Wpisów:303
  • Średnio co: 6 dni
  • Ostatni wpis:139 dni temu
  • Licznik odwiedzin:29 994 / 1934 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
“ Wściekamy się na siebie, ale czasem warto sobie zadać pytanie: czy gdyby tej osoby zabrakło jutro, czy ja nie będę tęsknić? ”
  • awatar Gość: no trudne powroty ale jakie po tym będą grzmoty hahahahaha
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
“ I forgive you. Not for you, but for me. I forgive you because hate is just another way of holding on, and you don’t belong here anymore. ”
 

 
"Wiem, jak bardzo ci na nim zależy. Ale twoje życie i jego życie to dwie różne bajki, to dwie różne galaktyki. A to znaczy, że od tej chwili musisz uważać na swoje serce, bo inaczej rozpadnie się na milion drobnych kawałków"
 

 
"Przestań się obrażać. Przestań myśleć, że jesteś nie kompletna. Skończ oddawać cząstki siebie komuś, kto nie jest tego wart. Przestań gonić wiatr.
Żyj dla siebie."
 

 
"I gdzieś w środku był ten smutek, ta wiedza, że to i tak skończy się źle. Że ten ogień was spali. Że macie w sobie za dużo prądu, że on może porazić was samych."
 

 
"powiedz im że byłam
najcieplejszym miejscem jakie znałeś
a ty zmieniłeś mnie w lód"
 

 
"Skoro wszystko pamiętasz, chciałem powiedzieć, i skoro naprawdę jesteś taki jak ja, to zanim jutro odjedziesz albo kiedy będziesz gotowy zamknąć drzwi taksówki, pożegnawszy się już ze wszystkimi, i nie pozostanie w tym życiu już nic do powiedzenia, odwróć się do mnie ten jeden raz, choćby żartem albo tak, jakby coś ci się w ostatniej chwili przypomniało - coś, co kiedyś znaczyłoby dla mnie wszystko - i tak jak wtedy popatrz mi w oczy, wytrzymaj moje spojrzenie i nazwij mnie swoim imieniem."
 

 
“ Zanim kobieta zaangażuje się w związek z mężczyzną, powinna móc odpowiedzieć twierdząco na trzy pytania.[...] Czy zawsze odnosi się do Ciebie z szacunkiem? To pierwsze pytanie. Drugie pytanie brzmi: jeśli za dwadzieścia lat będzie dokładnie tą samą osobą, czy w dalszym ciągu chciałabyś za niego wyjść? I wreszcie: czy sprawia, że chcesz być lepsza? Jeśli spotkasz kogoś, przy kim na wszystkie trzy pytania będziesz mogła odpowiedzieć twierdząco, to znaczy, że znalazłaś odpowiedniego mężczyznę. ”
 

 
"Potrzebny mi ktoś, kto przyjmie mnie razem z tym wszystkim. Kto powie do mnie ‘Mała’ i pozwoli mi taką być. Kto powie ‘puść te wszystkie sznury, którymi się splątałaś’ i one puszczą. Kto powie ‘jestem’ i naprawdę tu będzie. Kto nie złoży reklamacji. Nie odda z powrotem do serwisu, bo uzna, że jednak nie chce się męczyć. Kto będzie chciał mnie rozkręcić. Zajrzeć do środka. Ubrudzić się. Powymieniać zepsute części. Żebym w końcu nie musiała być z kamienia. Żebym mogła się rozpaść.
Rozpuścić. Rozlać. Rozkleić. Żeby chciał. Nie zraził się. Strzegł. Zebrał mnie i schował w ramionach. Trzymał. Trzymał tak całą noc. Żebym mogła spokojnie zasnąć. Uspokoić wszystkie rozdygotane części. Rozchwiane fragmenty. Żeby to w końcu ktoś bronił mnie. Żeby to w końcu przy mnie ktoś czuwał. Żebym to w końcu ja mogła zamknąć oczy. Żebym nie musiała nic wiedzieć. Żebym nie musiała stać na baczność. Żebym mogła wyłączyć radar, czujniki i alarmy. Żebym nie musiała się spieszyć. Uciekać. Zrywać się na budzik. Na znak. Na sygnał. Na niepokojący dźwięk. Na wypadek niebezpieczeństwa. Żebym była pewna, że mogę tu być. Że nikt nie liczy mi czasu. Nie daje mi go na kredyt. Nie nalicza sekund
płatnych w późniejszym terminie. W ratach. Z odsetkami. Żebym była na stałe. Bez możliwości wypowiedzenia. Zerwania. Odstąpienia. Nie na okres próbny. Nie na trzy miesiące. Nie na rok plus miesiąc gratis. Nie na
gorszy dzień. Nie na noc. Nie na dwie. Nie na kolację bez śniadania. Żebym była na co dzień. Nie na telefon. Nie z dostawą do domu. Nie w biegu. Nie na szybko. Bez umów. Bez podpisów. Z chęci. Bo lubi na mnie patrzeć. Bo nikt nie wybucha mu tak w rękach, jak ja. Bo nie chce, żebym bała się życia. Bo nie dopuści do mnie więcej wątpliwości. Nie pozwoli. Obroni. Żebym mogła obudzić się w tym samym miejscu. Żeby nadal był. Żeby trzymał. Żeby było mi ciepło."
 

 
"I "co nie zabije to wzmocni", to nieprawda. Co nie zabije, to nie zabije, wcale nie musi wzmacniać. Potrafi sponiewierać i zostać na całe życie."
 

 
"Pragnęłam jego przyjaźni, bo, w przeciwieństwie do większości ludzi, widział moją przeszłość, moje udawane szczęście, a mimo to patrzył, jakby mówił: „Jesteś idealna, (...)”. „Jesteś doskonała, ze wszystkimi swoimi bliznami i całą resztą”."
 

 
"Nie wiesz jak się czuję. Wcale nie jestem dzielna. Ale jakoś muszę sobie radzić, nie mam wyboru."
 

 
"Za każdym razem jak najdłużej odwlekałem moment, kiedy trzeba było wstać. Żadnego napędu, żadnego pragnienia. Tylko czarny deszcz. Świat przygniatał mnie jak ołów. Nie do pomyślenia było dać sobie z nim radę."
 

 
"Chciałem ją pocieszyć, ale nikt nie jest w stanie pocieszyć kobiety, która nie była nigdy kochana."
  • awatar Dmce: Lepiej dać jej tą miłość:). Zapraszam do mnie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
"Żeby coś zmienić, najpierw trzeba się pogodzić z tym, jaki jest świat. Z tym, że nigdy każdy ciebie nie zaakceptuje. Nie masz gwarancji sukcesu, ale masz gwarancję porażki jeśli nic nie zrobisz. Kobiety i mężczyźni się zdradzają. Nowotwory dotykają wszystkich losowo bez względu na złe czy dobre uczynki. Firmy padają. Jednak jednocześnie masz tysiące możliwości, setki potencjalnych przyjaciół rozrzuconych po świecie, niejedną miłość do przeżycia, smaki, zapachy i widoki, które sprawią, że będziesz stać na miękkich nogach i na chwilę przestaniesz oddychać. Taka jest rzeczywistość- chwilami brutalna, chwilami brutalnie piękna."
 

 
"Może, pomyślał, nie ma czegoś takiego jak dobrzy i źli przyjaciele. Może są po prostu tylko przyjaciele, ludzie, którzy będą przy tobie, kiedy ci coś dolega, i pomogą ci, byś nie czuł się zbyt samotny. Może to ludzie, dla których warto przeżywać strach, mieć nadzieję... i żyć. Być może są to ludzie, za których warto umrzeć, kiedy trzeba. Nie ma dobrych przyjaciół. Nie ma złych przyjaciół. Są jedynie ludzie, których pragniesz i z którymi chciałbyś być - ludzie, którzy mają swoje miejsca w twoim sercu."
 

 
"Zastanawiam się jednak, co z ludźmi, którzy nigdy nie cierpią na depresję. (...) Jak skostniałe muszą mieć dusze, że czują mniej od nas. (..) Czy są mniej prawdziwi, mniej pesymistyczni, mniej zdolni do wyczuwania smaku rzeczywistości na czubku języka? Dlaczego to nas uważa się za tych chorych, skoro to my czujemy więcej. Skoro to na nas wpływają zmiany w społeczeństwie? (...) To nie my jesteśmy problemem, Margo. Lecz ludzie, którzy nie odczuwają tak silnie jak my."
 

 
"Rozumiem smutek i dlatego mu ufam. Naszym przeznaczeniem jest czuć przygnębienie, choćby tylko po to, by chronić się przed ściemą szczęścia. Będę znać tylko ciemność; może kluczem jest uczynić z tego sztukę."
 

 
"Smutek to emocja, której możesz zaufać. Jest silniejszy niż wszystkie inne. Przy smutku radość wydaje się chwilowa i niepewna. Smutek trwa dłużej, jest trwalszy i z taką łatwością zastępuje pozytywne uczucia, że nawet nie poczujesz zmiany, gdy znajdziesz się w jego okowach. Jakże zaciekle walczymy o szczęście, a wreszcie mamy tę ulotną radość w rękach, trzymamy ją krótko i zaraz spływa między palcami jak woda. Nie chcę trzymać wody. Chcę trzymać coś twardego i solidnego. Coś, co potrafię zrozumieć."
 

 
"Walczcie o siebie. Macie prawo żyć i żyć dobrze. Odziedziczycie wady i stworzycie własne. Nie ma w tym nic złego. Użyjcie ich do przetrwania. Nie zabijajcie innych; nie zabijajcie siebie. Z odwagą sięgajcie po miłość. A przede wszystkim, nie wstydźcie się swojego pochodzenia i swoich błędów. Miłość w swej ślepocie was wskrzesi."
 

 
“Spójrz na siebie. Ogarniasz świat, niczego się nie boisz. Ja za to boję się wszystkiego. I jestem szurnięta. Może nawet myślisz że jestem szurnięta tylko odrobinę, ale to dlatego, że pokazuję ludziom zaledwie wierzchołek góry lodowej mojego szurnięcia. Pod powierzchnią lekkiego szurnięcia i niedostosowania społecznego jestem całkowitą porażką.”
 

 
“Wybucham śmiechem, a czułość, jaka wypełnia jego spojrzenie na ten dźwięk, uświadamia mi, że tego właśnie chcę. Bezinteresowności. To ona powinna stanowić podstawę każdego związku. Jeśli ktoś naprawdę o Ciebie dba, będzie czerpał większą przyjemność z tego, jak Ty czujesz się dzięki niemu, niż jak on czuje się dzięki Tobie.”
 

 
“To niesamowite jaki dystans między dwojgiem ludzi może stworzyć prawda.”
 

 
“Czasami tęsknię za nimi tak bardzo, że boli mnie własnie tutaj. To uczucie jakby ktoś ściskał moje serce z mocą całego cholernego świata.“
 

 
“ Boję się, mamo,
że upadnę
i nie będzie nikogo,
kto by mnie złapał;
że będę lecieć
przeraźliwie długo
niżej niż na
dół
Boję się, mamo,
że zabłądzę
na prostej drodze
(…)
że się pomylę
zresztą
nie pierwszy
raz
Boję się, mamo,
że on zniknie
wiesz, ten ktoś,
kogo pokocham
całym sercem bladym
chociaż
mówią, że go już
nie mam. ”
 

 
"Nikt mi tego nigdy nie powiedział.
Że to jest ważne, co ja czuję.
Że mogę czuć.
Nikt mnie nigdy o to nie pytał."
 

 
"Może zostawienie tego będzie tak samo odważne, jak rozpoczęcie. Może nie musi być wcale wielkiego końca, krachu, kulminacji, jakiejś niesamowitej dramaturgii. Może, nie może, na pewno zrobiliśmy wszystko, co już mogliśmy zrobić. Wyczerpaliśmy zasoby fajności. Może po prostu stąd spieprzmy, co, zostawmy to takie, jakie jest, niech rozwala się bez nas, niech popadnie w erozję? Nie musimy tego podtrzymywać. Możemy sobie po prostu gdzieś iść."
 

 
"Największe przerażenie ogarnia wtedy, kiedy czujesz, że w Twoim życiu zaczyna się dziać coś dobrego. Przymykasz oczy i widzisz, jak wszystko idzie w błoto. Jak we wszystko wtrącają się podli i głupi ludzie, jak wszystko pomału umiera, jak wszystkiego trzeba będzie potem żałować. Kochasz i widzisz, jak ten człowiek od Ciebie odchodzi. Wtedy dopiero można naprawdę zrozumieć, czym jest strach."
 

 
Bez względu na to, co będę czuł, nie okażę tego. Jeśli będę musiał płakać, to będę płakał wewnętrznie. Jeśli będę musiał krwawić, pokaleczę się. Jeśli serce zacznie mi bić jak szalone, to nie powiem o tym absolutnie nikomu. To w ogóle nie pomaga. Tylko dołuje innych.
 

 
"A co ci dało doświadczenie depresji?

Nic. Dodaje tylko tyle, że będziesz bała się, że jeszcze raz w to wejdziesz. To nie jest w żaden sposób romantyczne, oczyszczające ani wspaniałe. Mam duży problem z udawaniem silniejszej, niż jestem w rzeczywistości – jeśli więc czegoś mnie to nauczyło, to tego, żebym trochę zbastowała, była dla siebie bardziej wyrozumiała. Słabo mi to wychodzi. To nauka na całe życie."
 

 
"Czy to ważne, że nigdy nie mam dobrych intencji? Moje piekło nie jest wybrukowane ani dobrymi, ani złymi intencjami. To po prostu moje piekło."
 

 
"Po jakimś czasie spotykasz go i dociera do Ciebie jak bardzo byłaś głupia, jak naiwnie wierzyłaś w niemożliwe, jak wiele musiałaś poświęcić by być tylko zauważoną. Widzisz go i uświadamiasz sobie jak wielkim błędem było go kochać, jak wiele przez to straciłaś i kim się stałaś. Rozmawiasz z nim i już wiesz, że się nie zmienił, że to nadal ten sam dzieciak, tylko o kilka lat starszy. Patrzysz mu w oczy i nie dostrzegasz w nich nic wartościowego, nic co mogłoby być warte uwagi, nic czym mógłby Ci zaimponować. Uśmiechasz się, ale już wiesz, że jest inaczej. Serce nie wariuje na jego obecność, nogi nie uginają się, kiedy w powietrzu wyczuwalny jest jego zapach. Podajesz mu rękę i żegnasz się i nie myślisz, kiedy znów będzie Ci dane go spotkać, już nie czekasz na niego w tramwaju, nie wypatrujesz zza szyby autobusu jego sylwetki na ulicy, już nie chcesz. Było, minęło."
 

 
"W okienku messengera przyjaźń jest łatwiejsza. „Tęsknię” składa się z siedmiu liter. „Kiedy będziesz?”– 15 znaków ze spacjami. „Nie mogę się doczekać, aż znowu się spotkamy” – 36 liter plus przecinek. Łącznie 15 sekund. Pół minuty, jeśli ktoś używa polskich znaków. Tymczasem słowa to tylko słowa. Jesteś tym co robisz. Nie tym, co mówisz, że robisz. (...) Z fizyki pamiętam tylko jeden wzór. Przebyta droga dzielona przez czas, daje prędkość. Fizyczka nie wspomniała, że może chodzić o prędkość rozpadu znajomości. Kiedy odległość i czas krzyczą razem: sprawdzam, możesz tylko stać i przyglądać się, co zostało."
 

 
"To się zdarza tylko w literaturze, że on nagle rozumie, że ona jest jego całym światem. "
 

 
"W życiu wszystkiego trzeba spróbować. Trzeba zapalić papierosa, upić się do nieprzytomności, tańczyć całą noc, zgubić telefon, nieszczęśliwie się zakochać, jechać w bagażniku, pływać w nocy, zgubić się w obcym mieście. Ale jeśli robisz coś złego, to przynajmniej baw się przy tym dobrze. Może jutro będzie koniec świata. Przecież może.

Próbuj. Może gdzieś miedzy nową książką a podróżą do Ciechocinka znajdziesz właśnie swoje szczęście."
 

 
"Wiesz, często łapię się na myślach typu: chciałabym przeżyć taką miłość jak Rose i Jack. Mickey i Mallory. Kasia i Tomek. Kumasz? Spotykają się i od razu wiedzą, że to jest to. Że już dalej nie muszą szukać. A ja nie pamiętam, kiedy ostatnim razem miałam taką pewność. Za każdym razem, kiedy z kimś się wiążę, mam poczucie, że czegoś brakuje. Że ja tu, z tym facetem marnuję czas, bo gdzieś tam czeka na mnie ON. Ten jedyny."
 

 
"To prawda, że wiele zależy od tego jakie miałeś dzieciństwo, w jakim otoczeniu dorastałeś, jaką masz rodzinę, przyjaciół... Ale tylko od Ciebie zależy jakim człowiekiem będziesz."
 

 
"Lubię dziewczyny w dresach i powyciąganych swetrach. Mające dystans. Wybuchające śmiechem. Choć czasem wiadomo, że śmieją się na skraju ich własnej przepaści. Lubię te, które postanowiły przejść przez świat z przytupem nie krzywdząc przy tym nikogo. Lubię te, które robią miny do dzieci w autobusie a przy tym utrzymują, że świat to okropne miejsce. Dzięki nim, jest tu trochę lepiej."
 

 
"Stałam się w tym wszystkim całkiem niezła - mówić jedno, podczas gdy myśli się coś innego, zachowywać się, jakbym słuchała, kiedy nie słucham, udawać, że jestem spokojna i szczęśliwa, kiedy tak naprawdę jestem na skraju rozpaczy. To jedna z umiejętności, jakie doskonali się z wiekiem."
  • awatar <3.........................<3: Tak właśnie...
  • awatar Gość: Dokąd ode mnie uciekasz?? I dlaczego??! Ześlizgujesz sie w przepaść wielkimi i szybkimi ślizgami. Nie dogonię Cię, nie jestem w stanie... Spadasz w błyskawicznym tempie na samo dno przepaści. To straszne. Ja za Tobą tam nie pójdę. Stałaś się mi całkowicie obca, zimna. Odstręczająca. Wybrałaś to, czego serce moje nie znosi. Zawracam.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›